System net-billing zastąpił wcześniejsze opusty (tzw. net-metering) i opiera się na wartościowym, a nie ilościowym, rozliczaniu energii. Gdy Twoja instalacja produkuje więcej prądu niż zużywasz, to nadwyżka jest sprzedawana do sieci. Uzyskana wartość w złotówkach trafia na depozyt prosumencki – swego rodzaju wirtualne konto.
Od lipca 2024 roku rozliczenia następują w oparciu o godzinowe ceny rynkowe energii (RCE), które zmieniają się co godzinę w ciągu doby. Oznacza to, że za prąd oddany w słoneczne południe, gdy na rynku jest go dużo, dostaniesz niższą stawkę niż za energię wprowadzoną wieczorem. Środki z depozytu automatycznie pokrywają koszt prądu pobranego z sieci, gdy panele nie pracują (np. w nocy).
Kluczowe dla opłacalności są dwie liczby:
Najważniejsza zasada: zużywaj swój prąd od razu, kiedy go produkujesz. Jest na to kilka sprawdzonych metod:
Magazyn energii jest gwarancją, że nawet 80-90% wyprodukowanego prądu wykorzystasz na własne potrzeby, zamiast oddawać go po niskiej cenie.
Czy inwestycja w magazyn energii się opłaca? W systemie rozliczeń godzinowych net-billingu coraz częściej tak. Koszt kompletnego systemu magazynowania dla domu jednorodzinnego zaczyna się od kilkudziesięciu tysięcy złotych. Na okres zwrotu wpływają:
Przykładowa kalkulacja dla domu z instalacją 5 kW pokazuje, że po uwzględnieniu dotacji i rosnących cen energii, okres zwrotu inwestycji w magazyn często mieści się w przedziale 6 lat. Takie urządzenie ma długą żywotność, oznacza to więc lata darmowej energii.
Informacje